Gry i Encyklopedia Gier

Nie masz konta w serwisie? Zarejestruj się

Alan Wake - Zapowiedź

  • Inne platformy:
  • PC

Premiera:

PL:2010-05-21
EU:2010-05-21
Skrót informacji:

zobacz opis

Alan Wake to niezwykle klimatyczna produkcja ze stajni Remedy Studios, firmy która na swoim koncie ma takie hity jak Max Payne oraz Max Payne 2: The Fall of Max Payne. W odróżnieniu jednak od wcześniejszych gier studia ta produkcja znacznie odbiega od...
0 / Głosów: 0

Alan Wake - Zapowiedź

  • 14:43, 28.01.2010
  • egocentryk
Mamy rok 2005... Remedy zapowiada Alan Wake, grę, która z założenia łamać ma kanony gatunku, do którego została przyporządkowana. Pięć lat temu oczy większości graczy zwrócone zostały właśnie na ten tytuł, projekt wydawałoby się wyjątkowo ambitny, zachwycający nie tylko doskonałą jak na tamte czasy oprawą wizualną, ale również ciekawie zapowiadającą się linią fabularną.

Prawie pięć lat pracy skutkuje prawie gotowym projektem... projektem, który być może nie wzbudza już takich zachwytów jak w dniu pierwszej prezentacji, ale jednocześnie nadal nie daje o sobie zapomnieć. Remedy kończy prace nad największą i najważniejszą grą w swojej dotychczasowej karierze.

Główny bohater opowieści, Alan Wake, to bestsellerowy pisarz, problem w tym, że od ponad dwóch lat nie udało mu się napisać żadnej nowej powieści. Rozwiązanie problemu znajduje żona Alana, Alice, która postanawia zabrać męża do idyllicznego miasteczka Bright Falls – pobyt w tym uroczym zakątku globu ma pomóc odzyskać wenę twórczą naszej postaci. Sytuacja komplikuje się w momencie, kiedy Alice znika bez śladu, a Alan trafia na karty swojej najnowszej powieści – książki, nad którą pracy nie pamięta... i której fabuła pokrywa się z wydarzeniami otaczającego go świata.


Studio Remedy zdecydowało się na dość specyficzny dla gier video sposób prowadzenia opowieści. Historia przedstawiona zostanie w formie epizodów, ze stylem prezentacji podobnym do współczesnych seriali telewizyjnych. Deweloperzy potwierdzili, że Alan Wake jest swoistym wprowadzeniem do większej historii, pierwszym sezonem, który zostawia otwartą furtkę kontynuacjom. Biorąc jednak pod uwagę długość pracy nad tą częścią gry, dalszych przygód z pewnością nie należy spodziewać się zbyt wcześnie.

Wracając bowiem do dewelopingu... początkowy plan Remedy zakładał przygotowanie ambitnej produkcji, która mechaniką rozgrywki w pewnym sensie podobna będzie serii Grand Theft Auto – mam tutaj na myśli otwarty świat, dający graczom pewną, umowną dozę wolności. I fakt, pierwotnie tak gra była przygotowywana, jednak dość szybko okazało się, że wówczas bardzo łatwo stracić kontrolę nad przebiegiem i tempem linii fabularnej. A scenariusz właśnie miał być jedną z najmocniejszych stron Alan Wake, stąd też z pomysłu przygotowania gry na bazie otwartego świata zrezygnowano.

Aspekt psychologiczny gry jest nie tylko niezwykle ważny, ale też widoczny na każdym kroku, stąd też wyjątkowe skupienie studia na odpowiednim zobrazowaniu emocji głównego bohatera i jego stanu emocjonalnego. Mnóstwo pytań jakie kiełkują się nam w głowie oraz okoliczności, w których przyszło się nam znaleźć nie sprzyjają stabilności psychicznej – gdzie jest Alice, co faktycznie wspólnego ma powieść napisana przez głównego bohatera z otaczającą go rzeczywistością, co się w ogóle dzieje, co jest nie tak z Bright Falls? Deweloperzy przyznają, że tego typu pytań w głowie graczy podczas przygody w Alan Wake będzie pojawiać się mnóstwo – odpowiedź na nie nie będzie jednak jednoznaczna i często wiele z tych pytań zadawać będziemy sobie ponownie. To prowadzić może nas do jednego wniosku? Czy główny bohater jest zdrowy psychicznie?


Alan Wake to typowy thriller, z niezwykle ciężką i sugestywną atmosferą. Twórcy przyznają, że klimat opowieści i stosowna narracja tejże jest z punktu widzenia realiów gry bardzo ważna. Uczucie strachu, osamotnienia i pozornej bezradności towarzyszyć mają nam na każdym kroku i wiele wskazuje na to, że Remedy zadaniu sprosta. Twórcy akcentują, iż linia fabularna koncentruje się w okół postaci głównego bohatera, jego problemów, psychiki i sytuacji w jakiej przyszło mu się znaleźć – odpowiednie wyważenie narracji z elementami akcji może stanowić o sile tej gry. Pierwsze prezentacje gry narzucały dość silne skojarzenie z kultowym serialem Twin Peaks i jak się okazuje całkiem słusznie – większość zespołu obraz Davida Lynch ma w swojej pamięci po dziś dzień, a jego klimat i echo tamtego miasteczka chce przenieść właśnie do Bright Falls. Dodajmy do tego zamiłowanie ekipy do niezwykle popularnej serii Lost, a możemy spodziewać się po Alan Wake wielu cliffhangerów.

Przywiązanie do, często marginalnych, szczegółów daje się odczuć w każdej wypowiedzi przedstawicieli Remedy Studios. Nie inaczej jest z oprawą graficzną Alan Wake, która mimo że nie szokuje tak jak w momencie prezentacji gry, to nadal pod wieloma aspektami zachwyca – przemyślana gra światłem, szczegółowe zaprojektowanie lokacji (piękne Bright Fall i równie czarujące okolice tego spokojnego na pozór miasteczka) oraz dynamiczny cykl dnia i nocy działa na wyobraźnię przenosząc graczy w realia wykreowanego przez twórców świata.

Dość ciekawie Alan Wake podchodzi do kwestii odzwierciedlenia koszmarów głównego bohatera – obrazowanych przez ciemność i jej wszechobecne siły. To ciemność właśnie reprezentować w grze ma terror, niepewność psychiczną i nawracające koszmary głównego bohatera... a światło? Jest całkowitym przeciwieństwem, synonimem spokoju, bezpieczeństwa oraz rodzące się życie. Motyw ten, tak silnie obecny w grze, wykorzystany został właśnie podczas elementów typowych dla gier akcji – walki.

Ciemność chroni koszmarne istoty będące pod jej wpływem, których wówczas nie można zranić żadną konwencjonalną bronią. To właśnie ciemność i reprezentowane przez nią siły będą mogły przejmować władzę nad mieszkańcami Bright Falls, zwierzętami, czy nawet przedmiotami martwymi – pojazdy, czy chociażby drzwi na których otwarcie usilnie liczymy podczas ucieczki. Ideą takiego wykorzystania światła i mroku były pierwotne, zakodowane w naszym łańcuch DNA odruchy – wszak jest przecież tak, że światło podświadomie kojarzy się nam z bezpieczeństwem i pewną stabilizacją – twórcy Alan Wake postanowili tą tematykę eksplorować bardzo dogłębnie.


W naszej na pierwszy rzut oka przegranej walce z koszmarami nie jesteśmy jednak bezbronni – naszą bronią jest światło, które jako jedyne jest w stanie przeciwstawić się wszechogarniającej nas ciemności. Elementy akcji w dużym więc stopniu skupią się na odpowiednim zarządzaniu zasobami tegoż, bądź też poszukiwaniu odpowiednio dużych źródeł światła – wszystko celem ochrony naszej postaci. Latarka, flary, ogień, reflektory pojazdów – wszystko co tylko będzie w danym momencie pod ręką.

Bez wątpienia dobry projekt nie może obyć się bez wyjątkowej oprawy dźwiękowej – często stanowiącej o sukcesie danej produkcji. I tutaj Remedy dba o jakość zatrudniając do tego celu wyjątkowych artystów. Głównym kompozytorem gry Petri Alanko, lubujący się w motywach muzyki typowo klasycznej, jednak równie dobrze obeznany z utworami potrafiącymi podsycić klimat niepewności, zaszczucia i bezradności. Sam Lake, scenarzysta Alan Wake, przyznaje iż muzyka jest w kontekście gry niezwykle ważna i bez odpowiedniej oprawy audio scenariusz byłby zwyczajnie nie pełny.

Długi czas oczekiwania na Alan Wake u wielu graczy wywołuje swoistą konsternację – wyjątkowo długi okres dewelopingu z pewnością nie wpływa dobrze na popyt na daną produkcję. Remedy jednak skrupulatnie, krok po kroku dąży do celu, dodatkowo mając za sobą pełne wsparcie koncernu Microsoft. Bez wątpienia maj, kiedy to nastąpi premiera gry, będzie dla osób cierpliwie na produkcję oczekujących miesiącem pełnym wyjątkowych wrażeń. Znając poprzednie dokonania Remedy możemy być pewni, że pod wieloma względami Alan Wake zapadnie nam w pamięć.
GDA - Gry dla Aktywnych